Ale już możemy rozmawiać dalej, to może pan to wie, jak to właśnie tam było, że...
Co ty powiedziałaś, że?
Że właśnie był taki zwyczaj, że najbogatsi gospodarze siedzieli...
A, w tym wielkim ołtarzu.
Przed wielkim ołtarzem, a ci biedniejsi na końcu właśnie.
Tak słyszałem, ale to taki jak u nas dziedzic był.
To takie, to {,to} juz lepsza, panie, sfera taka, to {juz} tam bliżej ołtarza, siedzieli sobie.
A czy zawsze dziedzica zapraszana na wesele?
{A jak chto sobie życzył}
A czy na przykład, jaki był można powiedzieć porządek siadania za stołem weselnym?
Że jak. Jak ustawiano osoby?
Że na przykład tu siedziała panna młoda i kto naokoło dalej tego stał od panny młodej?
A tu sprzedni stół taki był, co tam obraz Matki Bożej był, oświetlȯny.
I juz tam ta para młodych siedziała.
I te starszy drużba, starsza druhna, obok.
A reszta to tak na [?otrąbiono]. Ludzie siedzieli.
A jak kto siadł?
Tak to, jak kto usiadł.
A gdzie rodzice na przykład panny młodej albo pana młodego siadali?
To obojėntni byli, {gdzie,} gdzie chcieli to usiedli.
Albo trochę pilnowali, obsługiwali znów, albo popatrzyli sobie.
A co się działo na poprawinach?
No tam takie satyry były tam.
Tam {prze...} przebierali się lekarze, słuchali to, takie, takie satyry były.
A czy może pan zna jakieś obrzędy związane z Wielką Nocą, w kwietniu?
Tak na przełomie, w kwietniu, jak jest Wielkanoc?
A, to, te, te, wodą {la...} lali się.
Dawniej takie obrzędy były, że wzięli dziewczynę, wrzucili prosto do stawu.
I tam jak dawniej linę moczyli, był kołek.
I wzięli i ta dziewczyna przebiła się i umarła.
To takie chamstwo było naprawdę.
A to to szlachetnie, szlachectwo, [...] tak.
A czy był jakiś zwyczaj malowania pisanek?
Jajek malowania?
O tak, tak. Jak się do chrzestnej chodziło tam, to farbowali tam.
Tam na czerwȯno, tam na zielȯno, czy, te jajka.
A co później się z tymi jajkami robiło?
No to się zjadło.
Ale to już po przyjściu z kościoła, tak? Najpierw się szło do kościoła poświęcić te jajka i dopiero w niedzielę rano się je jadło, bo to w sobotę się święciło.
A, to święconka to jest inny rodzaj.
No właśnie.
To się kiełbaskę zaniosło. To jest, to jest ta, to jest święconka w Wielką Sobotę.
Tak, Wielka Sobota.
A to jest, co rozmawiamy, to jest drugie, to znów, jak się do chrzestnej, do chrzestnej poszło, to ufarbowali tam te jajka, pięć.
Aha, a to z jakiej okazji?
A no jako tam chrześniak poszedł do chrzestnej i tam dali parę złotych i dėngus taki, jajka.
Aha, śmigus dyngus.
Tak, tak, śmigus dėngus, tak zwany dyngus.
Tak, to w drugi dzień świąt. A co się działo na przykład, właśnie jak przyszło się w Wielką Sobotę, poszło się do kościoła, poświęciło te jajka, to dopiero w niedzielę je można było zjeść i te wszystkie potrawy.
Tak, ale tera to juz religia mówi, ze juz w sobotę można.
Nie, nie można.
W sobotę juz można zaczynać od południa. A dawniej, o jakie ścisłe posty dawniej były, dziewczyny.
A to ile taki post trwał?
No 40 dni, 7 tygodni.
No tak, {to} nie można było mięsa żadnego ani tam.
A to są zabobony jakieś, coś, ja nie wiem, na wsi ludzie mówili, że nawet mleka nie wolno było się napić.
No, to czym się ludzie żywili w takim razie, jak to mleko.
Ja nie wiem. Ja słowo powszechne studiowałem {i} i tam pozbierałem gdzieś takie do archiwum włożyłem, ale gdzieś mi zaginęło.
Kiedy kto ustanowił Najświėntszą Marię Pannę, kiedy post w którym roku, kiedy spowiedź, 400 lat pewnie wynaleziȯna jest.
{To długo.}
Chto ustanowił Najświėntszą Marię Pannę, za króla Jana Kazimierza w 1556 roku.
Uroczystym aktem oddał kraj pod opiekę.
Pan się interesuje historią w mieście.
{Tak.}
A może pan zna historię swej wsi?
My tak chodzimy i tam rzadko kto zna.
To niewiele ludzi zna właśnie, jak ta wieś powstała.
Jak powstała wieś, skąd się wzięła nazwa, jacy tam byli dziedzice?
To był niejaki biskup Jacek.
I on założył?
Jackowice powstały.
Jackowice prymasowskie są, główna wieś, a pijarskie, gdzie spółdzielnia.
Bo ja miałem brata z pierwszego, księdzem.
Za Warszawą w Cegłowie pracował.
I one ź nim rozmawiali.
To Jacek jakiś [?ślagon] był co miał cał..., cały, cały obszar tėj ziėmi.
I Jackowice powstały.
Aha i on na tym stworzył taką wieś właśnie, tam zebrał poddanych, tam założył.
Aha, a jak się nazywa właśnie te Jackowice, w których jest stacja kolejowa?
No to też Jackowice.
Ale to są te Jackowice takie co dawniej nazywano, nie te główne?
Prymasowskie, a pijarskie to gdzie jest spółdzielnia.
Aha.
Czy był taki okres w pana życiu, {gdzie,} który właśnie pan spędził poza wsią?
Poza wsią? To dwa roki w wojsku, co byłem tylko, w KOP-ie w Korpusie Ochrony Pogranicza, za Wilnem dziesięć kilometrów.
A może nam pan opowie jakieś ciekawe wydarzenie, może z czasów I wojny światowej albo II?
We wsi jakieś wydarzenie może było takie ciekawe?
Tak, we wsi to tam. [?W dzielech] to pożar był, to spaliło się.
A właśnie, a jak był pożar, to na przykład, czy od razu cała wieś się zbierała i wszyscy pomagali, żeby ugasić ten pożar, tak?
Tak, tak.
Że od razu tam podawano wodę, jakiś piasek sypano.
U nas był 9 grudnia pożar.
W tym roku?
Znaczy w zeszłym.
W ubiegłym, w grudniu.
9 grudnia.
Jakaś 20.30 dobrze, że tak jeszcze w godzinach wieczorowych, bo jeszcze ludzie nie spali.
No właśnie.
To ratunek był, a tak to my mamy zjednoczone budynki, to by i stodoła była poszła.
No.
A czy w Jackowicach praktykowane były takie zwyczaje, że na przykład kobiety zbierały się
w izbie, razem opowiadały sobie różne historie.
Tak, z tymi kołowrotkami chodzili, przędli.
Tak, to opowiadali, lėn jak tarli takie,
na tych cierlicach. Tak.
A czy był taki zwyczaj na przykład chodzenia po kolędzie?
I na przykład jak tu na wsi, czy na przykład się przebierano za jakiegoś tam
diabła,
Tak, tak, tak, było, było.
W odwiedziny.
Takie satyry uprawiane.
A jak tam straszono, dziewczęta, czy młodsze dzieci.
{Tak, tak, tak, tak}
A mógłby pan opowiedzieć coś o tym?
No były, chodziły.
Czy pan brał udział w takim?
Tėgo nie brałem, ale mój, mój młody gospodarz to brał.
Był Mikołajem, laskę taką miał dużą. {Tak.}
No na przykład, czy, pan jest, z którego roku, w którym roku się urodził?
1908.
{Aha.} Ja już zapominam. A czy jeszcze może pan pamięta z swoich młodszych lat, czy już raczej nie?
Paminta się też, z młodych lat się do szkoły chodziło.
Właśnie, a jak było w tej szkole? Pan chodził do szkoły carskiej?
Nie, z przeniesionej Polsce.
Aha, i mógłby pan coś powiedzieć, na przykład jak {,jak} nauczano, jakie tam były w tej szkole jakieś zwyczaje?
Tu we wiosce była szkoła tam, cztery oddziały były, ja trzy skȯńczyłem.
I nauczyciel był z miasta, tak?
Nie, z wioski.
Też z wioski, to jakiś taki znaczy.
Tak.
I ucono nas, panie, tak zwany barani łoddział był pierwszy.
I co to był za oddział?
To taki pierwszy, pierwszy wstępujący.
Początkujący, którzy pierwszy raz w ogóle się uczą, tak?
To barani nazywany jeszcze, takie barany same były.
A drugi oddział?
A drugi normalnie, trzeci, czwarty.
To już nie miały nazwy te oddziały.
Jak nam się chciało na dwór, to wszyscy żeśmy lecieliśmy z tej sali do drugiėj, proszę pana, na dwór.
Takich wiersz tam mieliśmy, jakiś tam "Pędzi, leci, wóz parowy, fu fu fu i przepędzi ludzi stu".Tak
I taki parowóz narysowany i kolejka.
A może pan pamięta jakiś wiersz jeszcze z tamtych lat?
Ze szkoły?
Tera pamintam, ale juz późniejsze takie.
Na samo pe ładne, to jest z gazety jeszcze.
No to może pan powie nam ten wiersz.
Pewnego pięknego poranka, panna Petrysia pytała pana Pawła,
Petyszkowica.
Panie Pawle, pojedziėmy pańskim powozikiėm,
państwa Parzyńskich po pożyczki.
Pan Paweł przytaknął.
Pojechali przez pola, piaski i polany porwać porzeczek.
Pannie Petrysi Petkiewiczównie paluszki poczerwieniały,
powracając przez pola piaski państwa Pietruszkiewica.
Pan Pietruszkiewic powiedział,
Panna Petrysia Petkiewiczówna przemęczona, położy i odpocznie.
To takie wiersz {na}, wszystkie wyrazy na literę P zaczynają.
To wiecie, to z Gazety Grudziądzkiej to {,to} [?odkryło].
Taki humorystyczny wiersz.
{Tak.}
A drugi taki już trochę lepszy.
A jaki to? Może pan powiedzieć?
Pamintasz moja luba, te miniȯne chwile,
Krótkie lecz pełne uroku,
W których tak nam było mile w przedwieczornym mroku.
Okienkiem promień księżyca przenika,
Przygasa zorza zachodu,
W krzakach nad wodą brzmią trele słowika,
Woń kwiatów płynie z ogrodu.
A ty w wieczorny mrok twarzą zwrócȯna u mego boku siedziałaś, głowę swą w moje ramiona złożywszy, śpiewów słowicznych słuchałaś.
Bardzo ładny wiersz.
{Skȯńczyłem}
To też ze szkoły wiersz?
To jest poza szkołą, to Mickiewica.
A bardzo ładny.
Tak.
Jeszcze może wrócimy do tych pytań o rolnictwie.
Jak się nazywa czarna, najurodzajniejsza gleba. {Taka.}?
Najcińższa {no} to znaczy taka mocna to pszenna buraczana.
Ale urodzajna.
To jest urodzajna.
{Tak.}
Tak tu jest pszenica się sieje, juz dobra ziėmia, buraki cukrowe.
To juz tam wybiera się, że nie zawodzi, no musi urodzić.
A jak się nazywa gleba ciemnożółta, bardzo tłusta, nieprzepuszczająca wody?
To taka rudawa, ruda inaczej nazwa jak żółta.
Taka z torfą, taka ruda.
A czy jeszcze może wrócimy do tych obrzędów, czy pan pamięta, jak {już} tutaj pańskie siostry wychodziły za mąż?
{To} pan pamięta oczywiście.
No tak.
A jak na przykład, jak się odbywały chrzciny?
Chrzciny?
Tak.
No to gdziele libacja była.
A gdziele tutaj, aby tylko chrześni byli.
A tak to, jak u nas następca młody gospodarz wyprawił, to było ze 100 osób.
No to dużo.
{Tak.} Trza było świniaka zabić, trȯnku nakupić, alkoholu.
{To} zawsze takie huczne, {zawsze}, albo chrzciny, albo wesele.
Tak, {to} zależy, jak sobie pozwoli {tam o}.
Bo skromne wesele, małe, albo jak duże.
U nas na Ksinstwie to duże wesela są.
Od 300 do 400 osób przecintnie.
No bo tu zamożni ludzie już są.
Tak.
No znaczy nie ma na wsi biednych, ale tu jeszcze właśnie byłyśmy w Jackowicach to było dużo domów drewnianych, takich jeszcze starych, pokrytych słomą niektóre.
Tak, tak.
Tam, na przykład byli tacy państwo, którzy mieli dom i murowany, a obok stał dom drewniany, taki zaniedbany już właśnie.
Może widzieliście na Jackowicach?
Tak, w Jackowicach właśnie.
To rozmawialiście tu, kuzyn Zenka może?
Myśmy nie rozmawiały, żeśmy widziały ten dom bardzo ładny z zewnątrz, tylko że zaniedbany.
Tak, tak, tak.
To szkoda.
A jak się nazywa gnój zrobiony z gnijących roślin?
Kompost.
A roślina kwitnąca żółto lub niebiesko, którą się sieje, żeby poprawić plon?
To jest tak zwana ta ognicha, {a,} albo inaczej, zapomniałem o to.
Łubin?
O, łubin żółty, {ta...} taki gorzki.
No właśnie.
A jak się nazywa fabryczny proszek, który się sieje na polach dla poprawienia plonów?
No to jest saletra.
Ale to już są rodzaje, w ogóle, jak taka ogólna nazwa?
Saletrzak, saletra, saletra łonowa, mącznik, to różne rodzaje są.
A jak się nazywa maszyna do siania zboża?
No siewnik.
A wszystkie, jak się nazywają wszystkie zboża, które są siane jesienią, może pan by powiedział, jakie są siane jesienią, a jakie wiosną?
Jesienią to żyto i pszenica.
A wiosną?
Jęczmiėń [?niesiewowy], bo u nas jest. Wiosną owies, jęczmiń.
A do czego służy ten jęczmień ziołowy?
Ziołowy?
Tak.
To tak samo na przetwory, na kasze.
Aha, a właśnie wiosną co się sieje?
Owies, jęczmiėń, kartofle znów się sadzi.
Buraki pewnie.
Buraki, nie.