K13_B1

Jak się nazywa kina, którą osadzono?

Kosisko.

A rączka u kosiska?

A rączka się nazywa tej...

Rączka.

A co to jest kabłem?

Kabłem, który się obszywa szmato,

żeby się dobrze żyto na ścianę kładło,

nie rozsypywało się.

Ale to jest prąd przy kosisku?

Tak, taki kabłem.

A co to jest płótno?

Płótno się obszywa

tabłem.

Teraz ostro brzeg kosy. No to kosy z brzegu

ostra.

Wysoko przy

tym uchu. Aha, czyli przy uchu

Będzie prąd, tak?

Grubszy brzeg.

Grubszy brzeg.

A piętro?

Taka najszersza część kosy.

Za co przymocowuje się kosy do kosiska?

Za ucho się przymocowuje.

A pierścionek co to jest?

Gdyby na parstek?

Na parstek.

To się nasadza i tam taki klinek się przybije, żeby się kosa trzymała.

Kosiska.

Ucho z koszyskiem.

Ucho z koszyskiem.

A co trzeba zrobić z kosą jak się stępi?

Trzeba ją wklepać.

Jak tak?

Pieniek taki i no sadzić babkę, nazywają.

I młoteczek i ją po oszczu muszą wyklepać.

Dwa razy na dzień czasami, bo ona się tępi.

I później łosalko wyostrzy i znów idzie kosić.

A jak się nazywa maszyna do koszenia trawy?

Koszarka.

A co trzeba zrobić z pokosem trawy, żeby się rozstrząsnąć?

Porozstrząsać i wysuszyć.

A później w kopki złożyć.

Ona postoi za dwa dni.

Pozdro rozrzucić i widła wziąć i na forę podawać i do stodoły wieść.

A narzędzie do zgarniania trawy?

Grabie.

A grabisko? To co to jest?

Grabisko to jest członek u grabi.

Kopki.

To znaczy kopić siano?

Ogłabiać i kopić siano grabiane.

A jeszcze co to są? Gable?

A gable to do ziemniaków, kartofli, urzucać w kotku.

Ale to są...

No takie pięć zęb było i że się ziemia łowala na spod, a kartofle się zostają jak się urzuca koło kotka.

Jeszcze jak się nazywają wszystkie prace razem przy zbieraniu sianu?

Cień kosy.

Jak się nazywa ścinanie zboża kosa?

Kosi żyto i kosiarz, a podbieraczka idzie po kosie, ona idzie podbiera i garstię rzuca, a z tego idzie wiązać wiąże.

A co to znaczy kosić zboże na pokosy?

Na pokos to które małe zboże nie da się zebrać, to kosi na pokos.

A na ścianę?

A na ścianę to duże zboże kosi i podbieraczka podbiera.

A jeszcze jak się nazywa snopek przed związaniem?

Garść.

Co to jest sierp?

Sierp to do rzęcia zboża był i do podbierania garści.

A pas?

A pas to podkładanie pod garście.

i pod słomę podżyj to, a później szedł z tyłu i wiązał.

Czyli pasem wiąże się zboże. Tak.

Zboże wiąże się w snopki.

A co to jest knowie?

A knowie to ścięte od spodu drżyska.

A część snopów, które jest z ziarno?

To w głosach.

Co to są kuczki?

Kuczki z żyta, postawione po dziewięć snopki.

A niektóre chcą to i po dziesięć postawić, żeby dobrze liczyć było.

A gąsiory?

A gąsiory to jest przewicy postawione.

Czyli też takie liczby?

Postawione dziewięć, a trzyma nakryte na wierzch.

Co to jest rożysko?

To jest po poskoszu nam życie.

Przeniczysko.

I po pszenicy pszeniczysko.

Jeszcze prosisko.

To po prosie prosisko.

To jest kopanie kartofli, to jest motyka.

Motyka do wykopywania.

To narzędzie.

Tak, ja wiem, trzy zęby i wykopujemy kartofle.

A jak, znaczy to jest do ręcznego? Do ręcznych.

A jak się nazywa kobieta, która kopie kartonka?

Kopaczka. Maszyna?

Maszyna kopaczka.

A co to znaczy młócić?

Młócić, że nie da grać ziarna od słony.

A jak się nazywał człowiek, który młócił cepami?

Młocek.

I jak wyglądały cepy?

Więc jak się trzyma, bijakiem się bije i wywraca się zboże.

I tam zawiązki przymocowane na wierzchu do bijaka, żeby bijak nie spadł.

Tylko się trzymał.

Jak się nazywa maszyna do musenia?

Targanka. Maszyna to słone targa.

A szeroko młotka to już trzeba podbierać i kierat dołączyć i konia ganiać w koło i ona wymłaca i trzeba słoma podbierać i na pasy wiązać. To się nazywa szeroko młotka.

A jak się nazywa młócenie za pomocą maszyny?

Młotka.

Jak się nazywa słoma z żypa?

Przennia słoma.

Przennia słoma.

Z pszenicy?

Przennia słoma.

To było słowo pszeniczanka?

Pszeniczanka.

W pszenicy.

Owsianka.

I owsianka.

No już, ale teraz tak.

To co służy do obracania maszyny koniem to kierat.

Kierat.

Z czego ono się składa?

i przybity do ziemi mocno palamy i koło w koło taki drąg ciąga i maszyna kręci taki łącznik wprawiony i konia jadą gania i maszyna idzie i wtedy się moci.

I koło obrotowe?

Duże koło obrotowe.

A mniejsze to było?

A mniejsze to taka sześciornia nazywali.

Jak się nazywa drąg, za który ciągną konie?

Dyszel. Konie ciągają.

Teraz to trzeba zrobić, żeby oddzielić wymłócone ziarna od plew.

Na wialnie i przewiać.

I odwieję czyste osobne plewy, pójdą w drugie stronę osobne.

Jak się nazywa to, czym się mąkuje?

Mołonek.

Co to jest teraz pierwszy sort?

To pierwszy gatunek zboża.

A pośle?

A pośle to już będzie trzeci, drugi gatunek zboża.

Teraz co to był korzec?

Korzec to był metr, jak teraz nazywamy.

A korczyk?

A korczyk to pół metra.

Co trzeba zrobić ze słomą, kiedy się chce przygotować ją na pasze dla koni?

W sieczkarnię chląć.

Teraz jak się nazywa ta część sieczkarni, gdzie się kładzie słomę?

W ladę się kładzie słomę, a tam dalej je wałki i jest tojnica taka i rzeżaki.

Do czego są te rzezaki?

Do cięcia słomy i koło je i kolba i się ciapie, zniesie sieczkę.

Kto to jest data urodzenia?

1934 rocznik.

Gdzie?

Gdzie urodzona? W Morzach?

Urodzona w Szczołach, w Bustrojanach.

Ile ona rodziców?

Bolesław i Stanisława.

To jest jeszcze szkoła do jakiej?

Aha, chodziła do Stadnik.

Ile ona?

Ile ona?

A ile lat?

Myślę, że dokładnie nie pamiętam, no ale to siedem klas mu się chodziło.

Po tych... wołach.

Kiedyś uczniowie i zabawy byli, ale kiedyś panna sama nie poszła na zabawę, tylko musiał przyjść partner, zaprosić,

a tato musiał pół litra postawić i mamy i tata w rączkę pocałować i wtedy poszła panna na zabawę, bo tak to nie poszło, tak teraz idą same.

A wesele gdzie? Świetlica, dana? No w placu, najwięcej na placu. Świetliców kiedyś nie było. A wesela? A wesela, no to już się odbywali.

– Jak to było? – W mieszkaniach.

– Wesele były. – A tak jak teraz?

– Że młody przyjeżdżał? – No tak, młody przyjeżdża do młodych i młody bierze.

Kiedyś to młody jechał pierwszy do ślubu, a teraz już czasy dostali, że młoda jedzie pierwsza do ślubu.

Jedyś to się okropnie gniewali, jak w Ładysiatniach po pierwszy do śniów, żeby młoda pierwsza jechała.

No, w ogóle jakieś obrzędy z Wesołem związane?

No to, jak Janek mówił, no teraz ja nie wiem, czy było by u młodych.

Też się strujnili, jak na Weselę, no.

Przybierały się, świniaki żnęli i wódkę kupowali i Wesoły.

Potrawy jeszcze może jakieś. To znaczy co dawali.

To co dawali? To co dawali, to samo co i teraz dają.

Jak ktoś chciał zrobić weselę, chudź, no to byli takie co i tylko parę,

wazmy się za rękę i pójdę do kościoła, bo jeśli wezmę, to wyseluję.

No tak było.

A to weseła to były takie jednodniowe, czy były w szoku?

Dwa dni. Jeden dzień to byli, jeden dzień pochylali, poszli się przespali, a później na drugi dzień obiad.

A spali gdzie?

Gdzie spali? Każda druhina do siebie z pata zabrała i spali.

Jak miała dzie dobre wersalkę, to położyła, jak nie, to i na podłodze się przespał u Panny.

A na drugi dzień tak jak znowu?

A na drugi dzień już się myli, wybierali się i szli normalnie na wesele do wieczora jeszcze.

Jeszcze odbywali.

No chodźmy, tak jak teraz, o godzinę już po weselu.

Kiedyś to było dwa dni, a byli weseli.

Ale jeszcze było tak, a przenosiny?

Było coś takiego?

No a przenosiny byli, a ja by że przyjeżdża i bierze krowę,

no jak małojciec tam daje, to kurę, to świnie.

Posok.

Posok taki daje.

I to było kiedy pośrednio?

No jak już przenosiły, za tydzień.

Za tydzień po ślubie.

Za tydzień po ślubie zabiera do siebie i daje takie pierzyny.

I na te przenosiny jadą, łapią, kury co złapią, to już to je, więc to co mają jechać z przenosinami.