Jak się nazywa kina, którą osadzono?
Kosisko.
A rączka u kosiska?
A rączka się nazywa tej...
Rączka.
A co to jest kabłem?
Kabłem, który się obszywa szmato,
żeby się dobrze żyto na ścianę kładło,
nie rozsypywało się.
Ale to jest prąd przy kosisku?
Tak, taki kabłem.
A co to jest płótno?
Płótno się obszywa
tabłem.
Teraz ostro brzeg kosy. No to kosy z brzegu
ostra.
Wysoko przy
tym uchu. Aha, czyli przy uchu
Będzie prąd, tak?
Grubszy brzeg.
Grubszy brzeg.
A piętro?
Taka najszersza część kosy.
Za co przymocowuje się kosy do kosiska?
Za ucho się przymocowuje.
A pierścionek co to jest?
Gdyby na parstek?
Na parstek.
To się nasadza i tam taki klinek się przybije, żeby się kosa trzymała.
Kosiska.
Ucho z koszyskiem.
Ucho z koszyskiem.
A co trzeba zrobić z kosą jak się stępi?
Trzeba ją wklepać.
Jak tak?
Pieniek taki i no sadzić babkę, nazywają.
I młoteczek i ją po oszczu muszą wyklepać.
Dwa razy na dzień czasami, bo ona się tępi.
I później łosalko wyostrzy i znów idzie kosić.
A jak się nazywa maszyna do koszenia trawy?
Koszarka.
A co trzeba zrobić z pokosem trawy, żeby się rozstrząsnąć?
Porozstrząsać i wysuszyć.
A później w kopki złożyć.
Ona postoi za dwa dni.
Pozdro rozrzucić i widła wziąć i na forę podawać i do stodoły wieść.
A narzędzie do zgarniania trawy?
Grabie.
A grabisko? To co to jest?
Grabisko to jest członek u grabi.
Kopki.
To znaczy kopić siano?
Ogłabiać i kopić siano grabiane.
A jeszcze co to są? Gable?
A gable to do ziemniaków, kartofli, urzucać w kotku.
Ale to są...
No takie pięć zęb było i że się ziemia łowala na spod, a kartofle się zostają jak się urzuca koło kotka.
Jeszcze jak się nazywają wszystkie prace razem przy zbieraniu sianu?
Cień kosy.
Jak się nazywa ścinanie zboża kosa?
Kosi żyto i kosiarz, a podbieraczka idzie po kosie, ona idzie podbiera i garstię rzuca, a z tego idzie wiązać wiąże.
A co to znaczy kosić zboże na pokosy?
Na pokos to które małe zboże nie da się zebrać, to kosi na pokos.
A na ścianę?
A na ścianę to duże zboże kosi i podbieraczka podbiera.
A jeszcze jak się nazywa snopek przed związaniem?
Garść.
Co to jest sierp?
Sierp to do rzęcia zboża był i do podbierania garści.
A pas?
A pas to podkładanie pod garście.
i pod słomę podżyj to, a później szedł z tyłu i wiązał.
Czyli pasem wiąże się zboże. Tak.
Zboże wiąże się w snopki.
A co to jest knowie?
A knowie to ścięte od spodu drżyska.
A część snopów, które jest z ziarno?
To w głosach.
Co to są kuczki?
Kuczki z żyta, postawione po dziewięć snopki.
A niektóre chcą to i po dziesięć postawić, żeby dobrze liczyć było.
A gąsiory?
A gąsiory to jest przewicy postawione.
Czyli też takie liczby?
Postawione dziewięć, a trzyma nakryte na wierzch.
Co to jest rożysko?
To jest po poskoszu nam życie.
Przeniczysko.
I po pszenicy pszeniczysko.
Jeszcze prosisko.
To po prosie prosisko.
To jest kopanie kartofli, to jest motyka.
Motyka do wykopywania.
To narzędzie.
Tak, ja wiem, trzy zęby i wykopujemy kartofle.
A jak, znaczy to jest do ręcznego? Do ręcznych.
A jak się nazywa kobieta, która kopie kartonka?
Kopaczka. Maszyna?
Maszyna kopaczka.
A co to znaczy młócić?
Młócić, że nie da grać ziarna od słony.
A jak się nazywał człowiek, który młócił cepami?
Młocek.
I jak wyglądały cepy?
Więc jak się trzyma, bijakiem się bije i wywraca się zboże.
I tam zawiązki przymocowane na wierzchu do bijaka, żeby bijak nie spadł.
Tylko się trzymał.
Jak się nazywa maszyna do musenia?
Targanka. Maszyna to słone targa.
A szeroko młotka to już trzeba podbierać i kierat dołączyć i konia ganiać w koło i ona wymłaca i trzeba słoma podbierać i na pasy wiązać. To się nazywa szeroko młotka.
A jak się nazywa młócenie za pomocą maszyny?
Młotka.
Jak się nazywa słoma z żypa?
Przennia słoma.
Przennia słoma.
Z pszenicy?
Przennia słoma.
To było słowo pszeniczanka?
Pszeniczanka.
W pszenicy.
Owsianka.
I owsianka.
No już, ale teraz tak.
To co służy do obracania maszyny koniem to kierat.
Kierat.
Z czego ono się składa?
i przybity do ziemi mocno palamy i koło w koło taki drąg ciąga i maszyna kręci taki łącznik wprawiony i konia jadą gania i maszyna idzie i wtedy się moci.
I koło obrotowe?
Duże koło obrotowe.
A mniejsze to było?
A mniejsze to taka sześciornia nazywali.
Jak się nazywa drąg, za który ciągną konie?
Dyszel. Konie ciągają.
Teraz to trzeba zrobić, żeby oddzielić wymłócone ziarna od plew.
Na wialnie i przewiać.
I odwieję czyste osobne plewy, pójdą w drugie stronę osobne.
Jak się nazywa to, czym się mąkuje?
Mołonek.
Co to jest teraz pierwszy sort?
To pierwszy gatunek zboża.
A pośle?
A pośle to już będzie trzeci, drugi gatunek zboża.
Teraz co to był korzec?
Korzec to był metr, jak teraz nazywamy.
A korczyk?
A korczyk to pół metra.
Co trzeba zrobić ze słomą, kiedy się chce przygotować ją na pasze dla koni?
W sieczkarnię chląć.
Teraz jak się nazywa ta część sieczkarni, gdzie się kładzie słomę?
W ladę się kładzie słomę, a tam dalej je wałki i jest tojnica taka i rzeżaki.
Do czego są te rzezaki?
Do cięcia słomy i koło je i kolba i się ciapie, zniesie sieczkę.
Kto to jest data urodzenia?
1934 rocznik.
Gdzie?
Gdzie urodzona? W Morzach?
Urodzona w Szczołach, w Bustrojanach.
Ile ona rodziców?
Bolesław i Stanisława.
To jest jeszcze szkoła do jakiej?
Aha, chodziła do Stadnik.
Ile ona?
Ile ona?
A ile lat?
Myślę, że dokładnie nie pamiętam, no ale to siedem klas mu się chodziło.
Po tych... wołach.
Kiedyś uczniowie i zabawy byli, ale kiedyś panna sama nie poszła na zabawę, tylko musiał przyjść partner, zaprosić,
a tato musiał pół litra postawić i mamy i tata w rączkę pocałować i wtedy poszła panna na zabawę, bo tak to nie poszło, tak teraz idą same.
A wesele gdzie? Świetlica, dana? No w placu, najwięcej na placu. Świetliców kiedyś nie było. A wesela? A wesela, no to już się odbywali.
– Jak to było? – W mieszkaniach.
– Wesele były. – A tak jak teraz?
– Że młody przyjeżdżał? – No tak, młody przyjeżdża do młodych i młody bierze.
Kiedyś to młody jechał pierwszy do ślubu, a teraz już czasy dostali, że młoda jedzie pierwsza do ślubu.
Jedyś to się okropnie gniewali, jak w Ładysiatniach po pierwszy do śniów, żeby młoda pierwsza jechała.
No, w ogóle jakieś obrzędy z Wesołem związane?
No to, jak Janek mówił, no teraz ja nie wiem, czy było by u młodych.
Też się strujnili, jak na Weselę, no.
Przybierały się, świniaki żnęli i wódkę kupowali i Wesoły.
Potrawy jeszcze może jakieś. To znaczy co dawali.
To co dawali? To co dawali, to samo co i teraz dają.
Jak ktoś chciał zrobić weselę, chudź, no to byli takie co i tylko parę,
wazmy się za rękę i pójdę do kościoła, bo jeśli wezmę, to wyseluję.
No tak było.
A to weseła to były takie jednodniowe, czy były w szoku?
Dwa dni. Jeden dzień to byli, jeden dzień pochylali, poszli się przespali, a później na drugi dzień obiad.
A spali gdzie?
Gdzie spali? Każda druhina do siebie z pata zabrała i spali.
Jak miała dzie dobre wersalkę, to położyła, jak nie, to i na podłodze się przespał u Panny.
A na drugi dzień tak jak znowu?
A na drugi dzień już się myli, wybierali się i szli normalnie na wesele do wieczora jeszcze.
Jeszcze odbywali.
No chodźmy, tak jak teraz, o godzinę już po weselu.
Kiedyś to było dwa dni, a byli weseli.
Ale jeszcze było tak, a przenosiny?
Było coś takiego?
No a przenosiny byli, a ja by że przyjeżdża i bierze krowę,
no jak małojciec tam daje, to kurę, to świnie.
Posok.
Posok taki daje.
I to było kiedy pośrednio?
No jak już przenosiły, za tydzień.
Za tydzień po ślubie.
Za tydzień po ślubie zabiera do siebie i daje takie pierzyny.
I na te przenosiny jadą, łapią, kury co złapią, to już to je, więc to co mają jechać z przenosinami.