Opowiem wam o swojej komunii, jak szłam pieszo do Kocierzewa.
Było to tyle lat temu, wybrałam się z mamusią i tatusiem.
Szłam w takiej kieczce, bo dawniej to się tak chodziło.
Kieczka była taka kolorowa, wełniosek, upstrzony, świecidełkany, piękniuchny.
Ale to było takie ciężkie, ten fartuch taki gruby, ta kiecka, a było gorąco.
Słońce tak mocno prażyło, a ja musiałam w tej kiecusce iść.
Matka ubrali mnie w kieckę i kozali iść.
Trzeba było te 4 km piesa na komunię swoją iść.
Komunia święta była w kościele, w Kocierzewie.
Było dużo dzieci, a nas w tych kiecuskach to było tylko cztery.
We cztery żeśmy tak stojęli na początku, no bo to tak ładnie w tych kiecuskach, reszta to już miały sukinecki dzieci.
A my we cztery stojęliśmy koło księdzy na początku, żeby tak ubarwić, ukolorowić tę komuniją świętą.
Po komunii koło kościoła był pocestunek dzieci.
Dzieci zgromadziały się wokół stołu i przy tym stole jedliśmy takie skromne bułeczki i tam ciasteczka i napój był.
To była cała taka urocystość.
A po uroczystości pieso z powrotem do domu trzeba było przyjść i trochę pomyśleć sobie o tym, że w sercu zagościł Pan Jezus i pocieszyć się tym, że ładny dzień, że mamusia i tatuś są razem ze mną w domu.
I tak się skończyła ta moja pierwsza komunioświęto. Teraz to są inne zupełnie czasy. Ludzie, psy gotowują się do tych komunii świętych. Tyle tam i miesiące i dni. Kupują różne rzeczy, szykują całymi tygodniami.
no i te dzieci
tak też się szykują do tyku
Unii, ale Uny tak chyba nie
przeżywają tego wszystkiego, jak to
kiedyś się przeżywało, bo
człowiek myślał może wincył o Bogu,
a teraz te dzieci to aby czekają na te
prezynta, co
dostaną, czego nie dostaną,
a może który ma lepszy
prezynt. Kupują
zresztą te ludziska, tak jak drogie
te rzeczy dają tym dzieciom
i te dzieci
jedne drugim zazdroscą.
Teraz na Komunię Świętą to się jedzie samochodem, a jak wspomniałam, to musiałam iść pieso.
Jeszcze pamiętam, że chyba musiałam buty zdjąć z nogów, żeby sobie pójść pieszo, żeby tych butów nie zniszczyć, żeby ładnie wyglądały w kościele.
A nogi to można było umyć sobie gdzieś tam w strumycku płynem.
Także nie ma porównania jakie były dawni lata, a jakie teraz.
Teraz to naprawdę ludzie i dzieci mają dobrze, pojadą, dostaną dużo rzeczy,
a przedtem człowiek był sensliwy, że przyjął do serca Pana Jezusa i że mógł przyjąć pierwszą komunię świętą.