Kiedyś to zostawały takie działy gromadzkie, czyli ci biedni ludzie, którzy w ogóle nie posiadali żadnego majątku, tak zwani wyrobnicy czy odrobnicy, dostawali te kawałki ziemi i oni się mogli na tym pobudować.
Pan powiedział wyrobnicy czy odrobnicy. Czy jest jakaś różnica między wyrobnikiem i odrobnikiem? Co znaczy odrobnik?
To raczej nie ma żadnej różnicy, bo on przysadzał sobie u gospodarza,
czy kartofle, czy coś innego, musiał za to odrabiać.
Względnie chodził, pracował, otrzymywał za to pieniądze.
Oprócz Polaków mieszkali tu jeszcze ludzie innego pochodzenia?
To tylko mieszkała jedna rodzina niemiecka.
I co z nimi było? Czy oni się tak asymilowali, żeby byli razem z Polakami?
Raczej razem z Polakami. Prowadzili ładne gospodarstwo do pewnego czasu, a później jak dzieci podarastały, tak się porozchodziło to wszystko.
Dzieci chodziły do polskiej szkoły?
Do polskiej szkoły.
A oni między sobą jak mówili?
Tego nie powiem, bo nie wiem.
Tak.
Tylko raczej to co się zauważyło, to po polsku i do polskiej szkoły chodziłem.
I do polskiego wojska też?
I do polskiego wojska też.