K14_A3

Pani Alu, wiem, że Pani synek w tym roku przystępuje do pierwszej komunii świętej. Proszę nam powiedzieć, czy synek Pani zdał egzamin i w ogóle jak to się odbywało, kto go egzaminował? Dobrze?

Egzamin był na plebanii. Najpierwszy. W ogóle ksiądz nie przepuścił, bo był najpierwszy na trzech. A później zostawił go na poniedziałek.

A dlaczego tak się stało?

Bo był zdenerwowany ksiądz.

Ale proszę nam powiedzieć, o co on w ogóle synka pytał, że nie zdał?

Jedno pytanie ksiądz zapytał, czy wierzy w Boga.

I mu się zacięło, wierzy w Boga, na środku.

I powiedział, że w poniedziałek go będzie jeszcze pytał.

W ogóle dużo dzieci nie zdało egzaminu?

No od nas no wszystkie.

Nie zdały?

Tak.

A to znaczy jakaś popraweczka była, tak?

Tak, poprawka była.

I na kiedy ksiądz?

Na poniedziałek.

I jak, jak w poniedziałek pytał? Jaki miał ksiądz humor w poniedziałek?

Humor miał elegancki ksiądz.

I o co spytał synka?

Syna zapytał, co to jest spowiedź, jak będzie się spowiadał.

I to on mu powiedział i dostał piątkę z tego.

No to wspaniale. To teraz zostało już tylko przyjęcie, tak?

I kiedy w ogóle jest komunia?

Komunia jest 23 maja.

A ile dzieci w ogóle przystępuje do komunii?

Tego nie wiem, ile jest wszystkich dzieci do komunii.

Przyjęcie to sobie robię na Zielone Świątki, na 80 osób. Będzie świniak, bity, cielak, będzie szwagier przerabiał.

Tak, to będą same smakoły.

Garnitur ma czarny, koszulę ma białą.

A już prezenty dostał?

Prezentów jeszcze nie dostał, bo powiedziały chrzestne, że bardzo on wszystko potłucze i rower tak samo jeszcze nie dostał.

To rower ma od kogo dostać?

Od chrzestnego.

A od chrzestnej?

Od chrzestnej to ja nie wiem co ma dostać, bo jeszcze no nie byliśmy u chrzestnej, bo będziemy teraz w poniedziałek no jechać, 3 maja.

No tak, a co wy za prezent żeście mu sprawili?

Ja garnitur mu kupiłam.

To już jest bardzo dużo, a tata?

Tata no razem wspólnie kupiliśmy, wspólnie kupiliśmy.

A proszę nam powiedzieć, jak w ogóle synek? Cieszy się z komunii?

Bardzo się cieszy no z komunii, że będzie miał uroczysty.

A Pani Alu, a proszę nam powiedzieć, jak się Pani pracuje tutaj u nas w szkole?

Bardzo dobrze. Z Paniami się pracuję. W ogóle nie narzekam.

A proszę nam powiedzieć, co Pani w ogóle robi?

Bo Pani tutaj u nas sprząta, Pani jest bardzo fajna kobietka.

Proszę nam powiedzieć w ogóle, co należy do Pani obowiązków w szkole?

Dla mnie to należy no wszystko no posprzątać.

Podłogi poumywać, kurze posprzątać, z ławek pościerać, powynosić z koszy.

Zapewne pani bardzo wcześnie wstaje do pracy.

No muszę wstawać no wcześnie, bo no to jest mój obowiązek już.

Tak, ale dlaczego pani tak wcześnie przyjeżdża? Co pani tak wcześnie robi w szkole?

No zimą to ja muszę no porozpalać no w piecach, żeby było dzieciom ciepło, żeby nie zimno było.

Tak, a wiem, że jeszcze pani gotuje dzieciom herbatę, tak? Gotuje pani wodę na herbatę?

Tak, gotuję no wodę na herbatę, żeby miały no, żeby miały herbatę zrobioną.

A czym pani dojeżdża do pracy?

Rowerem. Dwa kilometry od Wiejc do Osieka.

Tak, ale oprócz tego, że pani pracuje tutaj tak ciężko w szkole fizycznie...

I w domu też trzeba no pracować.

No właśnie. A jakie obowiązki pani wykonuje w domu?

W domu wykonuję wszystkie obowiązki.

Na polu, no w domu oprać, ugotować dzieciom. Wszystko muszę zrobić.

A jeszcze ma pani jakieś dzieciaczki?

Dwoje, Agnieszkę i Monikę, chodzą do Łowicza do szkoły specjalnej.

A jak się uczą w szkole?

Dobrze się uczą.

No to fajnie, już pewno niedługo będą kończyły tą szkołę, tak?

No jeszcze dwa lata.

Jeszcze dwa lata i gdzie później córki zamierzają?

No jeszcze nie wiedzą, gdzie zamierzają.

A synek już, a nie, chodzi do drugiej klasy.

Chodzi do drugiej klasy.

A proszę nam powiedzieć, jak synek się uczy?

No tak sobie, no jeszcze na razie jedynki nie ma. Radzi sobie. Jeszcze jedynki nie ma od półrocza.

No to fajnie.

Od półrocza, tylko że jest bardzo łobuz.

Łobuziak jest, odszczekuje się mamie jak nie wiem.

Tak? To znaczy, pewno zaczepia, tak?

O jeszcze jaki, bardzo łobuz.

Ale Panie chyba w szkole nie narzekają, narzekają Panie w szkole?

Chyba nie, no tutaj to ja nie, nie słyszałam, ale w domu to syn bardzo narzeka.

Nie no, to pewno po komunii się zmieni, będzie.

Może, ale to nie wiem, wątpliwie, ale on jest bardzo łobuz.

Tak. No nic, dziękuję Pani, Panie Alu za rozmowę i życzę udanego przyjęcia w dniu komunii.

Dziękuję.